Jak powstają treści
Teksty na tej stronie powstają w procesie redakcyjnym wspieranym przez AI. Piszemy to wprost, bo uważamy, że masz prawo wiedzieć, co czytasz — i dlatego, że w tematyce religijnej milczenie na ten temat byłoby po prostu nieuczciwe.
Trzy rzeczy, które to znaczy
- AI szuka, porządkuje i pisze; człowiek decyduje. Dwa miejsca w tym procesie są zamknięte na klucz: zatwierdzenie briefu przed napisaniem tekstu i zatwierdzenie gotowego tekstu przed publikacją. Obie robi człowiek.
- Żaden numer kanonu nie jest cytowany z pamięci. Model potrafi przekręcić numer albo brzmienie przepisu i robi to w sposób, który brzmi wiarygodnie. Dlatego każdy przepis przepisujemy z otwartego dokumentu, a każdy link otwieramy i sprawdzamy.
- Brak potwierdzenia to wynik, nie porażka. Kiedy czegoś nie udało się potwierdzić, tego w tekście nie ma. Nie zastępujemy braku źródła ostrożniejszym sformułowaniem.
Droga tekstu
Temat
redakcja
Temat bierze się z tego, o co ludzie faktycznie pytają, i wchodzi na listę tylko wtedy, gdy dotyczy sprawy do załatwienia, tekstu do sprawdzenia albo daty w kalendarzu. Reszta trafia do słownika albo nigdzie.
Research źródeł
AI, sprawdza redakcja
Szukamy dokumentów: kanonów, punktów Katechizmu, dekretów Konferencji Episkopatu Polski, dokumentów kurii. Każdy link trzeba otworzyć — niesprawdzony nie wchodzi do tekstu. Kiedy diecezja normy nie publikuje, zapisujemy to jako wynik, nie jako brak.
Brief
akceptuje człowiek
Brief opisuje tezę tekstu, odbiorcę, źródła i elementy, które tekst ma zawierać. Bez zatwierdzonego briefu nikt nie zaczyna pisać. To pierwsza bramka.
Tekst
AI, prowadzi redakcja
Tekst powstaje w procesie redakcyjnym wspieranym przez AI, według zasad zapisanych w repozytorium serwisu: rozdzielenie trzech warstw prawa, status tekstu modlitwy, sigla i przekład przy każdym cytacie biblijnym.
Weryfikacja
osobne przejście, fakt po fakcie
Każdy numer kanonu i punkt dokumentu jest przepisywany z otwartego źródła, nie z pamięci. Czego nie da się potwierdzić, to wypada z tekstu — nie łagodzimy sformułowania, tylko usuwamy.
Korekta
najpierw poprawność, potem rytm
Dwa przejścia w ustalonej kolejności: poprawność językowa, a dopiero po niej praca nad rytmem zdań. Odwrotnie korekta wygładziłaby z powrotem to, co miało brzmieć jak człowiek.
Audyt i publikacja
akceptuje człowiek
Ostatnie sprawdzenie: czy tekst daje coś ponad sam tekst, czy ma źródła, stempel „stan na" i datę przeglądu. Publikacja idzie przez pull request, który zatwierdza człowiek. To druga bramka.
Czego ten proces jeszcze nie ma
Recenzji konsultanta merytorycznego. Szukamy teologa, kanonisty albo duchownego, który przejrzy teksty przed publikacją. Dopóki go nie ma, teksty przechodzą sprawdzenie ze źródłami i przegląd redakcji, ale nie ocenę osoby z przygotowaniem teologicznym — i o tym piszemy tutaj, zamiast powtarzać to pod każdym tekstem.
Kiedy konsultant przejrzy tekst, pod tekstem staje jego nazwisko i data przeglądu. Brak nazwiska znaczy więc dokładnie tyle, co jest napisane wyżej.
Co robimy, kiedy się pomylimy
Poprawiamy i piszemy o tym przy tekście: co zmieniliśmy i kiedy. Nie podmieniamy po cichu zdania tak, żeby wyglądało, że zawsze tak stało. Jeśli zauważysz błąd albo nieaktualną normę, napisz do nas — to najbardziej przydatna rzecz, jaką możesz dla tego serwisu zrobić.
Każdy tekst ma też termin przeglądu: pół roku dla sakramentów i modlitw, rok dla kursu biblijnego, a kalendarz sprawdzamy co roku z nowym ORDO.